NIC.
Podsumowując cały rok w kilku słowach.. nic nie było tak udane jak kilka ostatnich tygodni, zaczepiający Cię w środku miasta ludzie, pyszne kurtosze, babranie się w czekoladzie i poznawanie świetnych ludzi.. nie mówiąc o szalonych powrotach do domu.. nocą.. bo uciekł Ci ostatni pociąg.. Huh.
W każdym razie jak co roku w nocy sylwestrową mam zwyczaj spisywania swoich "noworocznych postanowień" rzecz jasna i teraz powracam do starych zwyczajów a oto one :
1. PRZESTRZEGAĆ POSTANOWIEŃ
2. Pilnować wpisów na blogu.
3. Zapisać się na siłownie.
4. Dużo się uśmiechać.
5. Pomóc zwierzakom ze schroniska.
6. Uporządkować szafę.
.... i w zasadzie, jest ich o wiele wiele więcej.. ale zamiast tego zakończę mój dzisiejszy noworoczny wywód. Jest bardzo późno i szczerze mówiąc łóżko woła mnie z otwartymi ramionami.. i jak tu odmówić?
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU PĄCZKI!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz