piątek, 2 stycznia 2015

Czas, czas, czas.. jak na złość uciekł kolejny rok. Sylwester! Chociaż raz był udany! Bo co jest lepszego od spędzenia miłego wieczoru bawiąc się w "ćmę" z siostrą szkolnej przyjaciółki, oglądaniu bajek dzieciństwa i popijaniu czerwonego wina?
NIC.
Podsumowując cały rok w kilku słowach.. nic nie było tak udane jak kilka ostatnich tygodni, zaczepiający Cię w środku miasta ludzie, pyszne kurtosze, babranie się w czekoladzie i poznawanie świetnych ludzi.. nie mówiąc o szalonych powrotach do domu.. nocą.. bo uciekł Ci ostatni pociąg.. Huh.

W każdym razie jak co roku w nocy sylwestrową mam zwyczaj spisywania swoich "noworocznych postanowień" rzecz jasna i teraz powracam do starych zwyczajów a oto one :
 1. PRZESTRZEGAĆ POSTANOWIEŃ
 2. Pilnować wpisów na blogu.
 3. Zapisać się na siłownie.
 4. Dużo się uśmiechać.
 5. Pomóc zwierzakom ze schroniska.
 6. Uporządkować szafę.
 .... i w zasadzie, jest ich o wiele wiele więcej.. ale zamiast tego zakończę mój dzisiejszy noworoczny wywód. Jest bardzo późno i szczerze mówiąc łóżko woła mnie z otwartymi ramionami.. i jak tu odmówić? 


SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU PĄCZKI!